poniedziałek, 9 grudnia 2013

Nebedaye albo Moringa

Za chwilę miną cztery lata. Właściwie nie chcę juz pisać tego bloga, ale nie zamknę go, niech pozostanie tu jako świadectwo :D. Ku pokrzepieniu.

A czy ma czym krzepić? Chyba tak. Cieszę się dość dobrym zdrowiem, poza menopauzą i dyskopatią, które są pochodnymi leczenia, nic mi nie jest.

Generalnie nic mi nie jest. Bo wiek biologiczny podskoczył z 41 do mniej więcej 51, więc mam różne dolegliwości właściwe dla Pań w tym wieku. Bólom stawów i przeciążeniom staram się zapobiegać wcinając tłuste ryby oceaniczne oraz moje wielkie odkrycie - lokalne cudowne zioło - liście drzewa nebeday czyli moringa oleifera.


To wielkie dobrodziejstwo Sahelu. Zapobiega niedokrwieniu, polecane jest dla dzieci niedożywionych. Podobno dobre także na wszelkie paskudztwa reumatyczne. Nazwa pochodzi od zniekształconego "never die" - bardzo szybko przyrasta, pierwsze pojawia się na terenach poddanych wypalaniom, można je wyciąć do korzeni, a ono i tak odrośnie. Upowszechnianiem nebedaye zajmuje się w Senegalu stowarzyszenie o tej samej nazwie: (link pod zdjęciem)


W mojej kuchni mam zawsze pod ręką słoik z ususzonymi liśćmi nebedaye i staram się zjeść codziennie jedną lyżeczkę. Mój lokalny suplement.


Smakuje to jak trawa, więc najlepiej dodać do czegoś co ma jakiś konkretny smak, jak zupy czy dobrze przyprawiona jajecznica. Kiedyś u sióstr zakonnych jadłam przystawkę z kwiatów nebedaye z majonezem. Smakowało osobliwie.

7 komentarzy:

  1. Nigdy o tym nie słyszałam - ciekawostka :) Pisz bloga, Aniu, proooszę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłabym prawie skopiować tego posta..
    Prawie
    Bo lat 2 a nie 4

    OdpowiedzUsuń
  3. Haniu, nispodziewanie wiecej informacji znalazlam tutaj
    nebedaye to nic innego jak Moringa
    http://natprobiotyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że wpadłas do mnie i poznałam miłosniczkę Moringii.

    Jesli masz jakies informacje, czy własne spostrzeżenia na temat Moringi, pisz na blogu.

    Nie wiedziałam, że Moringa ma taką ładną nazwę.


    Może uda mi się wkleić aktywny podany przez Ciebie link:

    http://natprobiotyki.blogspot.com/

    Jesli nie masz nic przeciwko, chętnie wykorzystam Twój post u mnie na blogu. Oczywiscie z linkami do Ciebie.


    Zdrowego, szczęsliwego Nowego 2014 roku z serca Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Krystyno, oczywiscie nie mam nic przeciwko.
    Wiele sie dowiedzialam z Twojego bloga o nebedaye/morindze i moje zadowolenie wzroslo w ostatnim dniu roku, że tak dbam o siebie ;).
    Postaram sie napisac cos wiecej.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,

    dzięki zaangażowaniu jednego człowieku, już wkrótce nabyć będzie można najlepszą moringę po słońcem w kilku wybranych miejscach Polski. Więcej informacji o morindze i jej cudownym wpływie na zdrowie człowieka znaleźć będzie można na stronie: www.moringa.pl.

    pozdrawiam serdecznie

    Dariusz

    OdpowiedzUsuń