Zlodziej zabral mi moj apartat, zostal mi tylko gupol. Probuje utrwalac nastroje, chwilki.
Swieta spedzilismy na polnocy kraju. Pozniej ja mialam jechac z dziecmi na poludnie, ale poczulam zmeczenie i tesknote za domem, wrocilismy. Nic na sile.
Garstka wrazen z drogi
![]() |
Gorac udokumentowany |
![]() |
Sadysta drogowy |
![]() |
Widok przed |
![]() |
Widok po prawej |
![]() |
Widok po lewej |
![]() |
Znow widok po lewej |
![]() |
Znow widok po prawej |
widoki pienkne!
OdpowiedzUsuńa gospodarze imprezy świątecznej gdzie?
Gospodarze sprzątają swoją posesję. Czyli goście pojechali a życie wraca do normy :-)
OdpowiedzUsuńBasiangha
e, no nie nabrudzilismy
OdpowiedzUsuńaz tak bardzo
chyba
a ja tam zawsze jestem głodna fotek z Dakaru i Senegalu w ogóle, tych zwykłych właśnie, głupolem nawet, bo na nich widać prawdziwe życie - chcesz czy nie, tu takich nie pokazują, dla ciebie zwykły obrazek a dla mnie obrazek z twojego życia... więcej fotek! więcej fotek! :D
OdpowiedzUsuńAniu... jak pięknie!!!!!! EEE tam aparat , ważne,że fotograf suuuper.
OdpowiedzUsuńWIĘCEJ!!!!!!!