poniedziałek, 21 maja 2012

Nowe rozrywki

Pierwszy deszcz spadł kilka dni temu, kolejnego możemy się spodziewać za mniej więcej miesiąc.
Do tego czasu chmurybędą przesłaniać niebo; nie ma słońca, kolorów brak.

Więc pokolorowałam sobie sama niedzielną rzeczywistość.



 

fajnie było.

niedziela, 20 maja 2012

Rufisque, miasto duchów

Stare dzielnice Dakaru, Rufisque, wyspa Gorre i Saint Louis to miejsca, które w Senegalu trzeba zwiedzić. Pan Ha spędził część życia w Rufisque (przedmieście Dakaru, dawny port handlowy), mamy tam rodzinę, więc mogę powiedzieć - znam to miasto. Ale po raz pierwszy trafiła się okazja by zwiedzić Rufisque z przewodnikiem. Dzieciory odmówili; ruszyliśmy zatem sami.

Słowogra: coeur i ker. Napis na urzędzie miejskim zachęca do zwiedzania.

ale zanim ruszymy, trzeba posłuchać orkiestry dętej.
Niektórych puzon bardzo wzrusza.

Salutujący Człowiek jest bardzo przejęty.
Ma szaleństwo i smutek w oczach.

Orkiestra ma fajne bębny...

... ale konkurencja ma jeszcze lepsze.

Jednak nikt nie zagłuszy Tego Czegoś.

Uciekamy zatem na koniec pochodu.
 Ale nieee, nie ma wytchnienia, nie ma tak dobrze.
Bo także tam mamy animację uszną. 

Paniom hostessom się podoba.

Zwiedzamy i podziwiamy stare miasto... gdy nagle...

łoj, jaj!
Ratuj się kto może!!!
Potwór bierzy w naszą stronę.

Aaaa, to panowie animatorzy kultury

dostarczają rozrywki dla oczu...

aż oczopląsujemy,
próbując nadażyć wzrokiem za tym panem..
 .
...który daje z siebie na prawdę wszystko.
przy rytmach wybijanych coraz silniej.

A może wejdziemy do środka
i schowamy się przed hałasem?

Albo pogapimy się?

Na nas też się pogapią.


Upał, tłum, hałas. Mimo szczercych chęci odpadamy, robimy w tył zwrot...

...proszę pana,a pan mi sprzeda jakiś kaszkiet!
ups, praszam,
 pan tylko zimowe nakrycia głowy ma w asortymencie.
To ja może wrócę w grudniu.

Dzień był bardzo intensywny. Żałuję, że zbierające się chmury, duchota i potęgujący upał popsuły mi plany wytrwania do końca.
A wieczorem spadł pierwszy deszcz. Pierwszy w tym roku.



sobota, 19 maja 2012

dlaczego?


Kopnęłam się sama i zabrałam za robienie fotek. Duzo ich zrobilam i zamierzałam się podzielić. Poprzestaję na jednym, bo wszystkie zdjęcia zrobione w pionie, mimo odwrócenia i zarejestrowania kopii jak trzeba, pokazują mi sie tutaj w poziomie.

Może mnie ktoś roztłumaczy dlaczego zacz i co należy zrobić by sie pokazywały comme il faut.
?

wtorek, 8 maja 2012

O siłach

albo i bezsile.

Weź się do roboty - powiedziałaby moja babka.
Pomyśl o czymś pozytywnym - powiedziałaby moja matka.
Idź do psycha - już słyszę moją Najstarszą.

Chyba zrobię to wszystko.
Bo ścisk gardła staje się nieznośny.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

O seksie

Seks musi być. Musi i już. Najlepiej, żeby był bardzo udany. Chociaż ja uważam, że jeśli jest tylko udany, a bardzo udany tylko czasem, to tez jest dobrze. Piszę to, bo taka jedna fajna Kobitka z Rakelą mnie natchnęła.

Gdyby zabawić się w skojarzenia, wyszłoby, że w powszechnym mniemaniu "rak" i "seks" są oddalone od siebie o lata świetlne. Poprzytulać się - TAK, uprawiać seks - NIE!

Ale przecież istnieją "potrzeby" partnera/partnerki i swoje własne. "A feee", zakrzykną niektórzy. "Chory walczy o życie, więc nie w głowie mu TE sprawy", powiedzą inni.

Chorowanie na raka trwa długo. To nie tydzień, dwa; mówimy o miesiącach i latach. W tym czasie możemy czerpać przyjemność i dawać ją. A jak? Ha! Na 1001 nocy/ ups, pardon, sposobów.

No dobra, opiszę coś dosłowniej.
Poniżej tzw ekspandery. Do czego slużą? Do treningu rozciągliwości pochwy po naświetlaniach okolic miednicy mniejszej. Podczas naświetlań tkanki tracą swoją naturalną rozciągliwość, CZEBA się więc PO ZAKONCZENIU LECZENIA trenować, delikatnie rozciągając.

piątek, 20 kwietnia 2012

Trzy tygodnie pozniej

Bo czujemy przymus bilansowania. Z powodu tej CzterDziestKi.
Chyba to mnie najbardziej zdolowalo. Ze przegapilam, przebumblowalam, a moglam tak wiele, potencjal byl spory, tylko wykonczenia zawsze braklo... Dolujace....

No ale przeszlo, poszlo i nie wroci.

Mam wielka chetke na bycie fajna starsza pania. Nie wiem jak to zrobic.

Przyciagam wzrok niekonwencjonalnoscia (biala, mala, pedzi jak pedziwiatr), a chcialabym sie schowac w tlumie. Przed oczami gapiow chowam sie w domu, przed oczami domu w necie. Zycie mi przecieka przez palce. Nie lubie siebie takiej.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Uch

Przezylam. Ale ciezko bylo i ciezko bedzie.
Zaprawde powiadam Wam, nie jest fajnie miec od kilku dni 40 lat.

Wasza ryczaca w wieku balzakowskim
40+